1h dziennie w Internecie – to dużo czy mało?


Po pracy spędzam w Internecie jakąś 1h… – wyznaje skruszonym głosem dziewczyna nieco starsza ode mnie. – Ale staram się to ograniczać! Wiem, że to dużo… –

z podobnymi wyznaniami spotykam się dość często, zarówno na szkoleniach, które prowadzę/ organizuję (dotyczących zazwyczaj, nota bene, współpracy z internautami oraz wykorzystania dobrodziejstw nowych technologii w projektach społecznych), jak i podczas innych, luźnych rozmów ze znajomymi.

1h dziennie w Internecie – to dużo czy mało?

Z dużym niepokojem zauważam, że przyznanie się do korzystania z Internetu w czasie wolnym u części osób wywołuje zażenowanie, a czasem wręcz lęk, że tracą kontakt z rzeczywistością i że im życie przez palce przecieka z tego powodu.

Zawsze zastanawiam się wtedy, co takiego się stało, że dana osoba postrzega Internet wyłącznie jako zło wcielone? Kto ją tak nastraszył? Czy Internet naprawdę przydaje się wyłącznie w pracy zawodowej i po opuszczeniu murów biura powinniśmy się definitywnie od niego odcinać? I przede wszystkim: 1h dziennie w Internecie – to dużo czy mało?

 

Powiedz mi, co robisz w czasie wolnym, a powiem ci, co zmienić

Pamiętam, jak dawno temu w podstawówce nauczycielka poprosiła nas o godzinowe rozpisanie naszego przeciętnego weekendu. Wstajesz o 8:00 rano i co dalej? Jesz śniadanie, pomagasz rodzicom posprzątać mieszkanie, idziesz na zakupy, relaksujesz się… Wtedy zmorą była telewizja* – jeśli ktoś deklarował, że spędza na jej oglądaniu więcej niż 2 godziny dziennie, nauczycielka go upominała. Raczkujące wtedy gry komputerowe również uważane były za bezwzględny pożeracz czasu. Jej aprobatą cieszyło się natomiast czytanie książek/gazet, odrabianie lekcji, czy jazda na rowerze.

11147224_975087435856841_5552063949259985664_n

Minęło wiele lat, pomysły na spędzanie wolnego czasu również się zmieniły. Zmieniły się nasze aspiracje, tryb życia, możliwości. I pojawiło się nowe, wielkie narzędzie: Internet. Narzędzie, które łączy w sobie cechy innych, znanych nam od dawna narzędzi: telefonu, radia, telewizji, gazet, książek, poczty, albumów ze zdjęciami, kalendarzy. I z tej właśnie multifunkcjonalności Internetu wynika fakt, że przed ekranem komputera/ tabletu/ smartfonu spędzamy stosunkowo dużo czasu** – wszak nie rozmieniamy go na drobne i nie rozdzielamy pomiędzy 10 innych narzędzi.

Czasem zdarza się oczywiście, że coś internetowego nas „wciągnie” i stracimy poczucie czasu (ja tak mam na przykład z graniem w Literaki;). Ale to tak, jakby „wciągnęła” nas superciekawa książka, na której czytaniu spędzimy całą noc, ryzykując niewyspanie w pracy. Jeśli nie zdarza nam się to notorycznie, nie ma w tym niczego złego.

Weź i ustaw tak, jak chcesz

Nie zapominajmy jednak, że Internet to przede wszystkim NARZĘDZIE i to OD NAS zależy, w jaki sposób je wykorzystamy. Wyobrażacie sobie teraz pracę bez poczty elektronicznej? Ja absolutnie nie. Szczególnie, że pracuję z osobami z rożnych zakątków Europy i gdyby nie e-mail, podjęcie jakiejkolwiek decyzji we wspólnym projekcie trwałoby miesiącami.

Podobnie może być w codziennym życiu – możesz znaleźć i wykorzystać takie zasoby i aplikacje Internetu, które ułatwią ci działanie i pomogą oszczędzać czas. Jesteś uzależniony od świeżych informacji? Nie musisz już szukać kiosku z gazetami, albo czekać do 19:30 na Wiadomości – wybierz portale informacyjne i zapisz się na newsletter, albo zasubskrybuj kanał RSS, a wszystkie informacje wpadną prosto do twojej skrzynki pocztowej lub czytnika. Szukasz pomysłu na obiad? Zapisz w zakładkach ulubione adresy blogów kulinarnych. Chcesz dowiedzieć się, kiedy przestawiamy czas z zimowego na letni? Wujek Google pomoże w kilka sekund.

Żeby jednak w pełni podporządkować sobie Internet, musisz przede wszystkim:

Zrozumieć, że to TY decydujesz, kiedy łączysz się z Siecią i ile czasu z niej korzystasz.
Zrozumieć, że to TY decydujesz, co robisz, kiedy surfujesz w Internecie.
Poznać kilka narzędzi i pomysłów, które pozwalają dostosować Internet do swoich potrzeb.

Nie martw się, na ZTWI postaram się pomóc :)

 

 

 

* były to czasy przedinternetowe.

** choć „dużo czasu” do pojęcie względne

 

Obrazek: https://commons.wikimedia.org/wiki/File%3AHimmelsst%C3%BCrmer_staunen.JPG, By Stefan Doering (Own work) [Public domain], via Wikimedia Commons

Zrób to w Internecie!

Korzystaj z sieci kreatywnie i osiągaj swoje cele! Przekonaj się, w jaki sposób Internet może ułatwić ci życie, m.in. w domu, pracy, czasie wolnym. Cyfrowy minimalizm. Life-hacking. Crowdsourcing. Dowiedz się więcej!

Newsletter

Nie przegap najnowszych wpisów! Zapisz się na listę, a ja dam ci znać, kiedy pojawi się coś nowego :)

Zapis na newsletter ZTWI

O mnie

Marzena Kacprowicz

Marzena Kacprowicz

Cześć! Mam na imię Marzena i lubię Internet. Spędzam w nim dużo czasu, ale nie uważam, aby był to czas stracony, o nie! Zbyt wiele korzyści z niego wyciągam, żeby chcieć narzekać :) Na ZTWI opowiadam, jak wyciągnąć z Internetu to, co najlepsze. {Przeczytaj moje bio}

Obserwuj także: